W 6 minucie groźne uderzenie J.Szajny obronił Kamil Wania. Dwie minuty później A.Wania sfaulował Wierdaka w polu karnym. Do "11" podszedł Rygiel i pewnie dał przyjezdnym prowadzenie. W 18 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Gładysz, ale przestrzelił. W 20 minucie Baran wypuścił "w uliczkę" Potocznego, którego uderzenie zatrzymał golkiper Iwonki. W 24 minucie groźnie strzelał J.Szajna, jednak Kamil Wania był na posterunku. W 37 minucie goście przeprowadzili skuteczną kontrę, którą celnym uderzeniem zakończył Wierdak. Zaraz po przerwie Wierdak wykorzystał błąd bocznego obrońcy Iskry, wpadł w pole karne i pokonał golkipera miejscowych. W 68 minucie zawodnicy Iwonki rozklepali obronę miejscowych, a Wais pewnie zdobył czwartą bramkę. Po chwili Wierdak wyszedł sam na sam z bramkarzem, zdołał odegrać futbolówkę do Waisa, który ustalił wynik. W 74 minucie P.Pietryka uderzył tuż obok słupka. W 87 minucie Gładysz będąc sam przed Baranem minimalnie chybił.
LKS Haczów - Iskra Przysietnica 2:0
W I połowie więcej z gry mieli goście, ale nie wiele z tego wynikło. W 13 minucie sędzia przerwał na chwile spotkanie z powodu awantury kibiców Haczowa I Przysietnicy. Policja szybko zaprowadził porządek i mecz mógł być kontynuowany. W 35 minucie groźnie uderzył Gładysz, jednak Szajna pewnie obronił. W 46 minucie dobrą zmianę dał Przybyłowski. W 50 minucie Gładysz z 25 metrów z wolnego trafił w poprzeczkę. W 60 minucie Szopiak po rajdzie od połowy boiska podał na 11 metr bo Przybyłowskiego, który otworzył wynik. W 70 minucie aktywny Przybyłowski trafił wprost w golkipera Przysietnicy. W 80 minucie w dobrej okazji znalazł się Gębuś, ale minimalnie przestrzelił. Minutę później Szopiak zagrał z wolnego z 40 metrów na głowę Przybyłowskiego, który ładnym uderzeniem pokonał Wanię. W 83 minucie A.Ladziński zagrał wzdłuż bramki , jednak żaden z jego partnerów nie zamknął akcji.
Iskra Przysietnica - Sanbud Długie 0:2
W 9 minucie groźną akcję przeprowadził Krzysztof Bieda, który zdecydował się na rajd, ale jego uderzenie przeszło obok słupka. Po chwili sytuacja się odwróciła. Sam przed bramkarzem Iskry znalazł się Komański, jednak trafił w golkipera miejscowych. W 22 minucie padłą pierwsza bramka meczu. Giebułtowski ładnym strzałem z powietrza dał Długiemu prowadzenie. Do przerwy nic się nie zmieniło.
W 47 minucie w dobrej sytuacji znalazł się ponownie Giebułtowski jednak tym razem jego strzał po ziemi pewnie obronił Kamil Wania. Minutę później na uderzenie z 25 metrów zdecydował się Bogdan Gładysz, ale Malik nie dał się zaskoczyć. W 67 minucie strzelał ponownie Bogdan Gładysz (ty razem z wolnego 30 metrów), ale bez powodzenia. W 68 minucie Andrzej Wania popełnił błąd, do piłki dopadł Pietrzkiewicz i strzelił na bramkę gospodarzy. Piłka po rękach Kamila Wani odbiła się od słupka i trafiła ponownie pod nogi pomocnika gości, który tym razem skierował ją do bramki. W 75 minucie Marek Szałajko zagrał prostopadłą piłkę do Roberta Potocznego, który będąc sam przed Malikiem nie trafił w bramkę. W 80 minucie dobrą okazję miał Wacek, jednak uderzył tuż nad spojeniem.
Iwoniczanka Izdebki - Iskra Przysietnica 1:1
Dość wyrównane spotkanie, ale z lekką przewagą optyczną gospodarzy. Nieudane strzały w pierwszych minutach w wykonaniu Bednarza (18 m), Adama Guzika (głową), a także rajd Marka Szerszenia powstrzymany przez Bogdana Gładysza. Nie próżnowali również goście, którzy jednak nie potrafili się odnaleźć na małym boisku w Nozdrzcu, gdzie Iwoniczanka rozgrywa swe mecze. W 14 minucie strzelił Potoczny, ale udanie interweniował Krzysztyński, podobnie jak i przy jego kolejnym strzale w 25 minucie. W między czasie bramkarz gospodarzy obronił również strzał Wolanina z 20 metrów. Pierwszego gola zdobył w 28 minucie D.Gładysz, który wymanewrował czterech obrońców i włożył piłkę do siatki pomiędzy K.Wanią i słupkiem. Po przerwie ataki odbywały się na przemian, jednak nie przynosiły skutku. Dopiero w 75 minucie doszło do zamieszania w polu karnym Iwoniczanki, a sędzia odgwizdał rzut karny, za zagranie ręką. Sęk w tym, że żaden z zawodników gospodarzy, ani z obserwatorów meczu nie potrafił powiedzieć, kto dopuścił się tego przewinienia, niemniej jednak "11" na bramkę zamienił Janusz Wacek - zrobiło się po równo i tak zostało. W końcówce spotkania Iskra mogła strzelić zwycięską bramkę. Robert Potoczny z narożnika boiska dośrodkował piłkę w pole karne, jednak tam nawzajem przeszkodzili sobie K.Bieda i Pietryka.
Iskra Przysietnica - Płomień Zmiennica 0:1
Bardzo słaby mecz, w I połowie walka o piłkę w środku pola, zwykła kopanina. Dopiero w 44 minucie z 18 metrów przymierzył Sylwester Michalski, a piłka skozłowała przed Wanią. Nie co więcej działo się po przerwie. M.in. w 49 minucie B.Gładysz posłał futbolówkę obok słupka. W 60 minucie strzał Sławomira Michalskiego obronił Wania. W 70 minucie J.Wacek, obsłużony przez Potocznego, uderzył nad poprzeczką. W 88 minucie doskonałą szansę na wyrównanie miał debiutujący junior Bieda: wymanewrował 3 obrońców, ale minimalnie spudłował.
Orzeł Bażanówka - Iskra Przysietnica 3:1
Od pierwszych minut drużyna Orła zaatakowała bramkę Iskry. W 15 minucie do wolnego z 18 metrów podszedł P.Kalityński. Piłka po jego strzale leciała w okienko bramki przyjezdnych, ale Wania w świetnym stylu przeniósł ją na róg. W 20 minucie T.Kalityński wycofał futbolówkę na 8 metr do Kowalczyka, który otworzył wynik. Tuż przed przerwą Radwański zagrał do Kowalczyka, który z 10 metrów po raz drugi pokonał Wanię. Po zmianie stron nadal to miejscowi stwarzali groźniejsze sytuacje. Sabat, Żuchowski i Kowalczyk mogli podwyższyć rezultat, lecz zabrakło skuteczności. W 60 minucie pierwszą groźniejszą sytuację stworzyli gracze Iskry. Wacek podał do Wolanina, którego powstrzymał Kawa. W 62 minucie Kowalczyk podał do Siwińskiego, a ten z 8 metrów strzelił trzecią bramkę. W końcówce śmielej zaatakowali goście. W 84 minucie Szałajko będąc sam na sam z Żebrackim trafił w bramkarza, a w 86 minucie Wolanin będąc sam przed golkiperem Orła strzelił honorową bramkę. Wynik mógł podwyższyć Żuchowski, ale nie trafił z bliska do pustej bramki. W 90 minucie Żebracki sfaulował w polu karnym Wolanina, ale Dereń z "11" przestrzelił.
Iskra Przysietnica - Piast Miejsce Piastowe 3:2
W 10 minucie Baran podał do D.Pietryki, jednak ten posłał piłkę obok słupka. To zemściło się w 11 minucie Szewczyk z wolnego zza narożnika "16" mocno strzelił w kierunku bramki, a Kamil Wania nieudanie piąstkował wskutek czego futbolówka zatrzepotała w siatce. To nie podłamało gospodarzy. Najpierw strzelał Bogdan Gładysz, ale obronił Żmur, a potem Janusz Baran posłał piłkę nad poprzeczką po akcji ze Sławkiem Skwarcanem. Starania te przyniosły skutek w 22 minucie, gdy po dwójkowej akcji Bogdana Gładysza i Roberta Potocznego, ten ostatni głową trafił z 4 metrów. Kilka sekund przed gwizdkiem zwiastującym przerwę podwyższył Robert Potoczny, wykorzystując bezlitośnie błąd Gęsiaka. Po przerwie do 70 minuty nie wiele się działo. Dopiero wtedy Robert Potoczny - po podaniu Daty - przelobował golkipera Piasta, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Za to w 78 minucie po kontrze Piasta obrona Iskry przepuściła na własne przedpole Bożka, który posłał piłkę do bramki. Na szczęście dla gospodarzy, 5 minut przed końcem udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Było to zasługą Roberta Potocznego, który poprawił strzał Daniela Wolanina.
Gabry Łukowe - Iskra Przysietnica 0:5
O dziwo, pierwszy kwadrans meczu należał do Gabrów, ale skoro nie trafia się z kilku metrów do pustej bramki... Zemściło się to kilka sekund przed gwizdkiem kończącym I połowę, kiedy dogrywał Wolanin, a Robertowi Potocznemu wystarczyło dołożyć nogę, by piłka wpadła do pustej bramki. To podcięło skrzydła gospodarzom i po przerwie na murawę wyszli zupełnie odmienieni. Worek z bramki rozwiązał się natychmiast. W 47 minucie znów do pustej bramki trafił Robert Potoczny, tym razem obsłużony przez P.Datę. Kilka minut później podwyższył Daniel Wolanin - strzałem z kilkunastu metrów z pierwszej piłki po podaniu P.Pietryki, zaś w 58 minucie "11" za faul na Tomku Rzepce, na gola zamienił Darek Dereń. Wynik ustalił w 73 minucie Daniel Wolanin, który poprawiał strzał P.Pietryki. Pod koniec ten zawodnik, niestety, trafił już tylko w poprzeczkę.
Iskra Przysietnica - Orzeł Pustyny 1:4
Mimo że to Iskra pierwsza prowadziła - po tym, jak w 10 minucie Daniel Wolanin z pierwszej piłki spożytkował podanie Marka Szałajki - dała się wypunktować duetowi Nycz - Krauz wspartemu przez Dubisa i L.Szelca. W 42 minucie centrował Nycz, a z 5 metrów celnie uderzył L.Szelc. W 49 minucie po fatalnym błędzie obrony Iskry, Krauz uderzył w długi róg i Kamil Wania znów musiał kapitulować. W 69 minucie Krauz dograł do Nycza, ten wyszedł sam na sam z bramkarzem i pokonał go strzałem w długi róg. Wynik ustalił Dubis głową. Iskrze zabrakło atutów, bowiem w meczu nie zagrało dwóch zawodników z podstawowego składu - Bogdan Gładysz i Robert Potoczny.
Szarotka Nowosielce - Iskra Przysietnica 0:0
Mimo bezbramkowego wyniku spotkanie mogło się podobać. W 12 minucie Ł.Bieleń główkował z 10 metrów, jednak dobrze interweniował Wania. W 16 minucie M.Wanielista trafił w dobrej sytuacji w bramkarza. W 32 minucie Dereń ładnie uderzył pod poprzeczkę, a Milczanowski w świetnym stylu uchronił swój zespół od utraty gola. W 36 minucie M.Wanielista nie trafił z czystej pozycji w bramkę. W 45 minucie P.Data znalazł się sam przed bramkarzem gospodarzy, ale ponownie Milczanowski nie dał się zaskoczyć. Tuż po przerwie Gagatko z ostrego kąta trafił w słupek bramki Iskry. W 62 minucie Siwik z dystansu zatrudnił Wanię, który i tym razem zachował czyste konto. 2 minuty później Dereń z wolnego z 23 metrów trafił w poprzeczkę. W 80 minucie sędzia przerwał na moment spotkanie z powodu niepokoju na trybunach, jednak po chwili grę można było kontynuować.
Iskra Przysietnica - Partyzant Targowiska 2:4
Od pierwszych minut zdecydowanie przeważali lepiej wyszkoleni technicznie zawodnicy Partyzanta. Iskra ograniczała się jedynie do prób rozbijania ataków lidera i przeprowadzania nielicznych, nieudanych ataków na bramkę Uchmana. Przewagę Partyzanta w I połowie udokumentowały 3 bramki. Piękny był także strzał w 17 minucie Tochmańskiego z 20 metrów w lewy słupek. II połowa to w dalszym ciągu ataki dream teamu z Targowisk, które przyniosły czwartą bramkę. Od 60 minuty gra wyrównała się. Zawodnicy Iskry doskonałej technice przeciwnika przeciwstawiali determinację i wolę walki. Pierwszego gola strzelił w 12 minucie Ginalski z podania Zarzyki, uderzając obok lewego słupka nie do obrony. W 17 minucie Buczek główkował celnie z 3 metrów, a w 23 Biały z pola karnego nie dał szans bramkarzowi. Pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył w 72 minucie Dariusz Dereń z karnego podyktowanego za faul bramkarza na Wolaninie. Wynik ustalił w 81 minucie Potoczny, który dobił piłkę toczącą się wzdłuż linii bramkowej.
LKS Pisarowce - Iskra Przysietnica 2:2
I połowa byłą wyrównana. W 7 minucie kontuzji doznał Lachiewicz i musiał zostać zmieniony przez Florka. W 7 minucie P.Ambicki wykonywał wolnego z 25 metrów i uderzeniem w dolny róg bramki zaskoczył Wanię. W 23 minucie Nogaj głową doprowadził do wyrównania. W I części spotkania okazję miał Florek, ale jego uderzenie głową minimalnie minęło cel. Do bramki mógł także trafić Zabawski, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości uderzył za lekko. W 62 minucie Potoczny widząc źle ustawionego golkipera gospodarzy przelobował go i dał przyjezdnym prowadzenie. Jeden punkt uratował dla Pisarowiec Krupski w 85 minucie wykorzystując zamieszanie w polu karnym gości.
Iwonka Iwonicz - Iskra Przysietnica 3:2
Obie drużyny ostrzeliwały wiele razy bramki, a losy meczu kilkakrotnie zmieniały się. Po przerwie walka toczyła się już o każdy metr boiska, ale nie była brutalna. Ostro zaczęli gospodarze. W 2 minucie Szajna posłał piłkę z 20 metrów obok słupka, w 17 minucie z kolei z wolnego nieskutecznie próbował Kolodczejczyk. W 32 minucie z wolnego dośrodkowywał Szajna, jednak obok słupka strzelał Kolodczejczyk. Nic nie wskórał również w 40 minucie Bołd. Za to kilkadziesiąt sekund później piłką zaczęli bawić się obrońcy Iwonki, co skrzętnie wykorzystał J.Nogaj, wyprowadzając drużynę na prowadzenie. Zaraz potem wyrównał Sokołowski, obsłużony przez Wierdaka. Po przerwie nadal naciskały obie strony. W 50 minucie strzał Gałajdy z najbliższej odległości obronił K.Wania. 5 minut później Gałajda wyprowadził swoich na prowadzenie, skutecznie poprawiając strzał Wierdaka, po którym K.Wania wybił piłkę na linię "16". Tylko 5 minut potrzebowali goście, by doprowadzić do wyrównania: w zamieszaniu pod bramkowym piłkę wepchnął Potoczny. Gospodarze starali się rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. W bramkarza strzelali Górnicki i Wierdak. Z kolei w 80 minucie sam na sam z Sabatowskim był B.Orłowski, lecz posłał futbolówkę obok słupka. Na koniec szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, w zamieszaniu do bramki trafił Kolodczejczak.
Iskra Przysietnica - LKS Haczów 3:1
Iskra zaczęła ataki od pierwszych minut. W 10 minucie po ładnym podaniu P.Pietryki strzelał B.Orłowski jednak obronił bramkarz. W 18 minucie było 1:0 - z wolnego mocno dośrodkował P.Pietryka, futbolówkę przejął J. Orłowski, ograł obrońcę i uderzył z 16 metrów. Piłka otarła się jeszcze o głowę jednego z defensorów i wpadła do bramki (bramkarz nie miał szans obrony). Przed przerwą dwa razy okazję na wyrównanie zmarnowali zawodnicy Haczowa. Najpierw Jakiel z 18 metrów uderzył obok słupka (20), zaś w 30 minucie mocny strzał Szopiaka obronił K. Wania. Do końca połowy atakowali goście, chcąc zmienić nie korzystny wynik. W 50 minucie potężny strzał Gładysza obronił Szajna, jednak 6 minut później musiał już wyjmować piłkę z siatki. Dogrywał P.Data, a Potoczny wyszedł z bramkarzem sam na sam i triumfował. W 60 minucie dał o sobie znać ponownie Potoczny, jednak z kilku metrów trafił w boczną siatkę. W 62 minucie kontaktowego gola zaliczyli goście. Leczek przywalił bardzo mocno w poprzeczkę, a Szopiak skutecznie poprawił ten strzał. Radość do tego stopnia zdekoncentrowała piłkarzy Haczowa, że ani się obejrzeli i dostali trzeciego gola. W 63 minucie Szpiech wrzucił piłkę do Potocznego i chociaż ten trafił w nogi bramkarza, przy dobitce skutecznością popisał się B. Orłowski. Odtąd mecz się wyraźnie zaostrzył czego wynikiem był czerwona kartka P. Pietryki i kontuzja nogi Szpiecha, którego karetka odwiozła do szpitala.
Sanbud Długie - Iskra Przysietnica 2:0
Jak zwykle pojedynem między Sanbudem i Iskrą był zacięty, chociaż odbyło się bez ekscesów. U gospodarzy zabrakło Kuziana i Kosiby, a Giebułtowski i Gładysiewicz mogli zagrać dopiero po przerwie; za to debiutowali juniorzy: Rychlewicz i Kornaś. Przed przerwą nie było bramek, chociaż trwała nieustanna wymiana ciosów. Strzelali jedni i drudzy, jednak bezskutecznie. W 10 minucie D. Pietryka miał dogodną okazję i chybił. Z kolei w 17 minucie strzał Pietrzkiewicz obronił Wania. Brzamkarze bronili równierz strzały D.Daty (20) i Warchoła (22). W 26 minucie gdy z daleka uderzył ponownie Pietrzkiewicz, spore problemy z opanowaniem piłki miał Wania. Cztery minuty później sam na sam z Malikiem stanął D.Pietryka, jednak i tym razem golkiper Sanbudu wybrnął z opresji. W I połowie jeszcze w 39 minucie Bajgier uderzając futbolówkę głową, tylko minimalnie minął się ze słupkiem. Po przerwie nic nie zapowiadało rozstrzygnięcia. W 54 minucie tylko potężny strzał Warchoła obronił bramkarz Iskry. Ta od 68 minucie grała jednak w osłabieniu, bowiem D. Dereń nie dość że pokazał nie przyzwoity gest wobec sędziego (słynny "gest Kozakiewicza" przy tym to nic wielkiego... ) to jeszcze go zbluzgał, i musiał zejść z murawy ukarany czerwoną kartką. Tę dezorientację w szeregach gości skrzętnie wykorzystali miejscowi. W 69 minucie P.Małek wycofał piłkę na 20 metr, skąd celnie uderzył Koczera. trzy minuty później z kornera dośrodkował D.Małek, a Giebułtowski przywalił zza "16" przy słupku - i K.Wania był bez szans. Goście mieli okazję na zdobycie bramki jednak w 89 minucie D.Pietryka minimalnie przestrzelił.
Osława Zagórz - Iskra Przysietnica 2:4
Losy meczu zmieniały się jak w kalejdoskopie, bo mimo że Osława prowadziła do przerwy, w ostatecznym rozrachunku wynik był korzystyn dla przyjezdnych. Mecz był przeciętny, żadna z drużyn nie zachwyciła. Prowadzenie zdobył dla gości Potoczny, który dostał podanie na 12 metr, znalazł się sam na sam z Potokiem i uderzył przy słupku nie do obrony, wyrównał kilkanaście minut później Żuber, gdy na głowę dośrodkował mu z wolnego Pogorzelec. Trafił do tego w samo okienko bramki strzeżonej przez K.Wanię. Po chwili znów szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. W 30 minucie Kowalski dostał silne podanie od Zacharskiego (16 m) i wpakował piłkę do siatki. Po przerwie odmieniło się i to zawodnicy Iskry trafiali. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się B. Orłowski, który w zamieszaniach podbramkowych zachowywał się przytomnie. Ostatni gol dla Iskry, dwie minuty przed końcem gry, to wynik ewidentnego błędu defensywy Osławy. Także gospodarze mieli okazje, ale kilka razy Łuczka i dwukrotnie Kowalski nie spełnili pokładanych w nich nadziei.
Iskra Przysietnica - Iwoniczanka Izdebki 1:1
Mecz derbowy został rozegrany na stadionie w Brzozowie, gdzie w tej rundzie Iskra gra jako gospodarz. Broniący obecnie barw Iskry R.Potoczny był poprzednio zawodnikiem Iwoniczanki, może dlatego nadzwyczaj często był faulowany. Mecz od początku był ładny i szybki, co szczególnie zauważalne było w pierwszym kwadransie. Pierwszą dogodną okazją dla przyjezdnych był w 16 minucie strzał R.Guzika z wolnego (20 m), który jednak wyłapał Wania. W odpowiedzi minutę później B.Gładysz posłał piłkę nad poprzeczką bramki Krzysztyńskiego. W 23 minucie dogrywał M.Szerszeń, a z kilku metrów głową pudłował Pilszak. Prowadzenie objął dla gospodarzy Wolanin, po strzale którego głową - po rzucie wolnym w wykonaniu B.Gładysza - piłka wpadła do bramki obok bramkarza. Starania obu drużyn o zmianę wyniku przed przerwą nie przyniosły skutku. Na początku drugiej połowy nie wiele działo się prócz strzału Bąka w 57 minucie obok słupka. Od 70 minuty mecz zdecydowanie przyspieszył. W 74 minucie było już po równo. Pilszak przejął piłkę około 17 metrów przed bramką, przerzucił na prawą nogę i w locie palnął na bramkę. Może gdyby Wania nie był zasłonięty, poradził by sobie z futbolówką, ale było inaczej. W 85 minucie sędziowie nie uznali bramki strzelonej, zdaniem gospodarzy, prawidłowo przez Nogaja, uznając, że strzelał B.Orłowski, będący na pozycji spalonej.
Płomień Zmiennica - Iskra Przysietnica 1:3
Od kiedy trenerem Iskry został pan Marian Szałajko, Iskra znacznie poprawiła jakość gry i coraz częściej zdobywa komplet punktów. Wszystkie bramki strzelone w Zmiennicy były pierwszorzędnej jakości. Płomień powinien kończyć spotkanie w dziesięciu, bo w 83 minucie Kułak zobaczył drugą żółtą kartkę, jednak arbiter... zapomniał wyrzucić go z boiska. Mecz był emocjonujący, jak przystało na prawie derby, chociaż nie stał na wysokim poziomie. W 8 minucie po błędzie miejscowych, B. Orłowski zmarnował "setkę". Ale 10 minut później to właśnie on wyprowadził swoich na prowadzenie, kiedy uderzył zza "16" do bramki. Mineło kolejne 10 minut i znów było po równo: Kułak dostał podanie od Dziedzica i wcelował w długi róg. Od tego momentu zaznaczyła się lekka przewaga Płomienia, a zdobywca gola Kułak kilkakrotnie, bezskutecznie jednak, próbował zagrozić bramce Wani. W II połowie napór gospodarzy nie malał. W 46 minucie np. obrońcy wybijali piłkę z pustej bramki po strzale Kułaka. W następnej minucie R. Potoczny trafił do bramki Płomienia, jednak arbiter dopatrzył się spalonego. W 62 minucie znowu zaatakował Potoczny, ale nie umiał strzelić do pustej bramki. Co się odwlecze... W 70 minucie zza "16" przymierzył Dereń i zdobył swego pierwszego gola tego dnia. 3 minuty przed końcem bilans bramkowy poprawił nowy nabytek Iskry Tomek Nogaj, który głową wtrącił piłkę do bramki. Do ostatnich sekund piłkarze Płomienia nieskutecznie próbowali odmienic losy spotkania, m.in. Michalski trafił w słupek.
Iskra Przysietnica - Orzeł Bażanówka 2:0
Już w 3 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. B.Orłowski dograł do Potocznego, a ten strzelił z 10 metrów w długi róg. W 20 minucie sam na sam z Piotrem Kalityńskim był Wacek, bramkarz sfaulował go na linii "16", a z wolnego obok słupka strzelił Wolanin. Z kolei w 25 minucie sam na sam z bramkarzem znalazł się Potoczny i posłał piłkę obok bramki. W 32 minucie z kolei Dereń wyrwał się do przodu, miał przed sobą tylko golkipera, ale strzelil mu w nogi. Kilka razy próbowali strzałów zawodnicy Orła, jednak za każdym razem na miejscu był Wania. Po przerwie przy piłce nadal utrzymywali się zawodnicy Iskry. W 56 minucie był potężny strzał Derenia (18 m), ale piłka tylko musnęła poprzeczkę. W 73 minucie sędzia najpierw dopatrzył się faulu na Wani, zaraz zmienił decyzję i podyktował rzut wolny pośredni przeciw Iskrze (6 m), ale bramkarz go obronił. W 80 minucie drugą bramkę dla Iskry zdobył Wolanin, któremu podał B.Orłowski (strzał pomiędzy nogami Piotra Kalityńskiego). Zaraz potem doszło do niezłego zamieszania. W 81 minucie kiedy już Wania złapał piłkę, wpadł w niego Sabat i uderzył go butem w głowę. Sędzia nie zawachał się sięgnąć po czerwony kartonik, chociaż zdaniem gości starcie było, ale przypadkowe. Za moment sędzia jednak wycofał się z tej decyzji i... ukarał "czerwienią" Bogu ducha winnego Chrześcijana. Kiedy ten zszedł z boiska i poszedł do szatni, sędziemu znów się odwidziało i anulował tę decyzję, znów uznając za winnego Sabata. Nakazał wrócić na bosiko Chrześcijanowi, tyle, że ten był już... pod prysznicem. Żółtej kartki omal nie zarobił przy tym kapitan Orła Pielch, gdy powiedział sędziemu, że będzie musiał wyciągać kolegę z kompieli... Prezes Orła Bażanówka Ludwik Wójcik powiedział po meczu: - Trzydzieści pięc lat zajmuję się piłką i nic takiego jeszcze nie widziałem. Rozumię że to młody sędzia, ale jeżeli bierze się za sędziowanie klasy A to powinien to robić z głową. Klub płaci za żółte kartki, a wiele z nich było pokazanych niesłusznie. Nie podpisaliśmy protokołu po meczu, bo nie wiemy kto w końcu dostał czerwoną kartkę: Sabat czy Chrześcijan. Niech przełożeni tego pana porozmawiają z sędziami bocznymi i zapytają się, jaka jest ich opinia. Zarząd i piłkarze Iskry Przysietnica składają serdeczne życzenia Bogusławowi Orłowskiemu oraz jego żonie Agnieszcze z okazji 7. rocznicy ślubu.
Piast Miejsce Piastowe - Iskra Przysietnica 1:1
Po ciężkim meczu na stadionie gdzie piłka zatrzymywała się w kałużach wody, Iskra zremisowała z Piastem 1:1. Wynik powinien brzmieć 2:0 jednak arbitrzy sędziujący to spotkanie nie pokazali się z dobrej strony. Pierwsza bramka była zasługą Darka Derenia, który ładnym strzałem z wolnego (25m) posłał piłkę w okienko bramki. Kilka minut później po strzale z wolnego Bogdana Gładysza piłka wpadła w okienko bramki, jednak sędziowie nie uznali bramki gdyż stwierdzili że lot piłki zmienił Robert Potoczny będący na spalonym. Minęło kilka minut i po raz kolejny sędziowie popełnili błąd. Jeden z zawodników Piasta dośrodkowywał piłkę w pole karne, gdzie jego kolega przyjął ją pomagając sobie ręką. Zdarzenie to zauważyli wszyscy i staneli w miejscu czekając na gwizdek sędziego, jednak ten nie gwizdnął a rywal wpakował piłkę do bramki strzeżonej przez Sobotę.
Iskra Przysietnica - Gabry Łukowe 6:0
Gabry wyjechały z Brzozowa z bagażem 6 goli, ale to nie najwyższy wymiar kary. W zasadzie przyjezdni zagrozili bramce przeciwnika tylko raz (Mackiewicz był sam na sam z Wanią). Za to zawodnicy Iskry poczynali sobie na murawie całkiem nieźle. To pierwsze ich zwycięstwo w sezonie. W 10 minucie zaatakowali Orłowski i Gładysz, jednak ten drugi podał zbyt słabo do Potocznego. W 12 minucie Szpiech uderzył nad poprzeczką. W 16 minucie mocne uderzenie Wacka z 20 metrów przeszło obok słupka. Te próby przyniosły zamierzony skutek dopiero w 32 minucie. Orłowski odegrał piłkę do Potocznego, a temu wystarczyło przyłożyć do niej nogę, by wpadła do pustej bramki. 6 minut potem podwyższył Baran, kedy uderzył celnie z narożnika "16" - i zaliczył najładniejszego gola meczu. Po przerwie gospodarze nadal nie próżnowali, z minuty na minutę zwiększając przewagę. W 52 minucie Potoczny dostał podanie od D.Pietryki, nie zastanawaił się wiele i zdobył gola strzałem z pierwszej piłki. W 65 minucie Wolanin otrzymał podanie od Wacka, przyjął piłkę na klatkę i uderzył, tak, że przeszła obok słupka. W 66 minucie po faulu na Potocznym było już 4-0, bo sędzia podyktował karnego, którego wykorzystał Wacek, W 69 minucie zgrywał Szpiech, Gładysz przepuścił piłkę, a Wolanin uderzył w długi róg i znów Kuzio wyjmował ją z siatki. Wynik ustalił w 82 minucie Wróbel, głową spożytkował podanie od Potocznego.
Orzeł Pustyny - Iskra Przysietnica 4:0
Pustyny zbyt mocne! Dzięki dużej pomocy sędziego i fatalnej pogodzie Pustyny wysoko zwyciężyły nad Iskrą. Jednak wynik 4:0 nie jest najwyższym wymiarem kary, gdyż w drugiej połowie Orzeł mógł strzelić jeszcze kilka bramek więcej, jednak na bramce dobrze spisywał się Wania. Sędziowie nie dosyć że bardzo często podejmowali niesłuszne decyzje to jeszcze nie potrafili zapanować nad piłkarzami i w ostateczności pokazali aż 3 czerwone kartki. 3 brami dla Pustyn zdobył Nycz, uczynił to w 16, 33 i 46 minucie, 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszą swoją bramkę a zarazem czwartą dla Orła zdobył Dubis i ustalił wynik spotkania.
Iskra Przysietnica - Szarotka Nowosielce 0:1
Mecz miał niski poziom i nie wiele było w nim emocjonujących momentów. Od początku gospodarzy omijało szczęście. W 11 minucie K.Orłowski z 12 metrów uderzył obok słupka, podobnie jak w 14 minucie Wacek (25 m). W 18 minucie zmontowali: D.Pietryka, Dereń, ale Gładysz strzelił zbyt słabo i Milczanowski nie miał najmniejszego kłopotu z opanowaniem piłki. W 37 minucie pierwszy raz bramce zagrozili przyjezdni. Zaatakował Gac, nawet wyszedł sam na sam z Wanią, ale posłał piłkę obok słupka. Powiodło mu się natomiast w 60 minucie, kiedy padła jedyna bramka meczu. Szarotka skontrowała, Gac kopnął piłkę słabo, przy słupku, a bramkarz Iskry nie wiedzieć czemu, wpuścił ją pod rękami do siatki. Do końca meczu na boisku już nie wiele się mogło zmienić. Szarotka która zagrała ambitnie, zamurowała bramkę i broniąc wyniku nie dopuszczała przeciwnika na swe przedpole.
Partyzanr Targowiska - Iskra Przysietnica 4:1
2 spotkania, 1 punkt, 6 straconych bramek i 3 strzelone, taki bilans obecnie posiada Iskra i zajmuje 11 miejsce w tabeli. Jak narazie jest to dopiero początek sezonu, ale czuć rozczarowanie kibiców, którym marzył się awans do okręgówki. Przed rozpoczęciem sezonu wydawało się że drużyna z Targowisk nie będzie liczyć się w walce o awans do wyższej klasy, jednak znaczne zmiany w składzie i nowy doświadczony trener, odmienili losy drużyny o 180 stopni. Początek meczu był wyrównany, jednak Partyzant coraz mocniej atakował bramkę Iskry, co przyniosło efekt i w 27 minucie po strzale Wojciecha Białego który trafił do Targowisk z Dukli było już 1:0. Druga bramka padła dopiero w 44 minucie i była ona zasługą Łochańskiego Grzegorza. W drugiej połowie gra uległa nieco zmianie bo Iskra coraz częściej atakowała bramę Partyzanta, jednak to drużyna z Targowisk strzeliła kolejną bramkę, która była zasługą Wojciecha Białego. Pierwsza bramka dla Iskry padła w 86 minucie gdy po podaniu Krzysztofa Orłowskiego piłkę do bramki skierował Robert Potoczny. Od tej pory gra nabrała tempa jednak w 86 minucie sędzi podyktował rzut karny dla Targowisk za faul na jednym z zawodników Partyzanta. Bramkę strzelił Makoś Artur i ustanowił wynik spotkania.
Iskra Przysietnica - LKS Pisarowce 2:2
Iskra decyzją OZPN w Krośnie rozgrywa mecze na boisku Brzozovii. W 35 minucie wynik otworzył Florek, który głową z 6 metrów skierował piłkę do bramki po podaniu Maślanego. W 44 minucie mógł wyrównać Gładysz, jednak będąc sam na sam z K.Dąbrowskim strzelił fatalnie obok słupka . Po wznowieniu gry niewiele się działo, gra toczyła się głównie w środku pola, chociaż trzeba przyznać że mecz był szybki i zacięty. W 70 minucie uderzył Rzepka, a tor lotu piłki głową zmienił Gładysz, co zmyliło bramkarza Pisarowiec - i było już po równo. 5 minut póżniej jednak szybka kontra gości zakończyła się celnym stzrałem Zabawskiego. Dopiero w doliczonym czasie gry Iskrze udało się nadrobic zaległości - z rzutu rożnego centrował D.Data, a po strzale głową triumfował Potoczny.
Zabrania sie kopiowania/powielania w całości lub częściowo
jakichkolwiek materiałów umieszczonych na powyższej stronie bez zgody
właściciela.