Iskra: Wania - D. Wacek (56 Szpiech), Pietryka, Nogaj, Data - Ryba, J. Wacek, Orłowski (69 Wróbel), Wolanin (58 Rzepka) - Gładysz, Potoczny.
Szarotka: Zięba - Silarski, Fil, T. Tutak (70 Kozieradzki), Niemczyk - Korfanty (46 Markowski), Niemiec (85 Michalski), D. Tutak, R. Siwik - Bieleń, Gac (81 Zabawski).
Sędziowali: Stanisław Zastawny oraz Bronisław Sidor i Bogdan Dobrowolski (Sanok). Widzów 600.
Iskra przegrała rywalizację o klasę okręgową 1 punktem. Festiwal strzelecki rozpoczął w 1 min Wolanin, który przelobował bramkarza. W 9 min mieli okazję przyjezdni, jednak Fil z 20 m trafił w poprzeczkę. W 16 min wrzucał Gładysz, a głową uderzał Potoczny, ale zbyt słabo, by zaskoczyć golkipera Szarotki. Do przerwy wpadły jeszcze 3 gole: Gładysz trafił do pustej bramki po podaniu Potocznego (23), Nogaj spożytkował podanie z wolnego od Ryby (32), a ten sam zawodnik zaliczył asystę, gdy dogrywał na głowę Gładyszowi, który strzałem w krótki róg znów pokonał bramkarza Szarotki (39). Po przerwie 2 razy z bliska trafiał Potoczny (zdobył w tym sezonie 21 goli, część w rundzie jesiennej, jeszcze w barwach Iwoniczanki Izdebki). Pierwszy gol dla gości był zasługą Bielenia, którego obsłużył Gac. W 70 min triumfował Data: uderzeniem w krótki róg zdobył 7. gola dla Iskry. Potem jeszcze 2 razy goście zmuszali do kapitulacji Wanię. W 81 min po kornerze celnie główkował Kozieradzki, zaś pięć minut przed ostatnim gwizdkiem Bieleń wrzucił piłkę bramkarzowi za "kołnierz".
Gracze meczu: Bogdan Gładysz, Robert Potoczny (Iskra).
Iskra Przysietnica - JKS Jasionów 1:0
Iskierka odniosła zasłużone zwycięstwo w meczu pomiędzy LKS-em a JKS-em. Mecz nie stał na wysokim poziomie, gdyż brakowało skuteczności. Drużyna Iskry prowadzona przez trenera Krzysztofa Orłowskiego mocno atakowała bramkę Jasionowa ale nie mogła umieścić piłki w siatce rywala, najlepsze okazje zmarnowali Dariusz Pietryka, który w 13 minucie trafił w słupek i Gładysz w 20 minucie, którego mocny strzał z 16 metrów obronił Siwak. Mimo dobrej gry LKS-u, rywal też kilka razy zagroził bramce strzeżonej przez Wanię, jednak do szatni obie druzyny schodziły bez bramek. W drugiej połowie gra była niemal zupełnie taka sama jak wcześniej, jednak pięknego gola w 52 minucie zdobył Bogusław Gładysz strzałem w długi róg z półdystansu. w 59 minucie strzelający technicznie Hędrzak miał okazję wyrównać lecz piłka przeleciała nad murem i fenomenalną obroną popisał się Wania. W końcówce meczu Iskra miała jeszcze kilka sytuacji do strzelenia bramki, jednak piłka jak zaczarowana mijała siatkę.
Orion Pielnia - Iskra Przysietnica 3:4
Mecz do ostatnich minut nie był rozstrzygnięty na czyjąś kożyść, mimo że Przysietnica prowadziła to ataki Oriona były coraz groźniejsze. W składzie Iskry zabrakło bramkarzy K.Wani i D.Daty, więc na bramkę trener postawił P.Pietrykę, który debiutował na tej pozycji i mimo dwóch interwencji przez które Iskra straciła bramki, może ten debiut uznać za udany. W I połowie meczu lekką przewagę objęli goście i już po kilku minutach B.Orłowski mógł strzelic bramkę, jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam. W 15 minucie strzałem z daleka popisał się Wijas i umieścił piłkę w siatce. Od tej pory gra Iskry wyraźnie osłabła, jednak Orion nie wykorzystał tego. Na 7 minut przed końcem połowy ładnym i mocnym strzałem popisął się J.Orłowski i było już po jeden. 5 minut póżniej mogło byc 2:1 dla Przysietnicy jednak piłkarze Iskry nie wykorzystali "11". II połowa rozpoczęła się od mocnych ataków Iskry, którzy w przeciągu 12 minut trzykrotnie umieścili piłkę w siatce rywala, wykorzystując poważne błędy obrony. Najpierw B.Gładysz potem R.Potoczny, a na koniec P.Data. gdy wydawało się że Iskra ma już 3 punkty w kieszeni, Orion ruszył do odrabiania strat. W 75 minucie najpierw Paweł, a 3 minuty później Arkadiusz Sokołowscy, pokonali Pietrykę. Ostatnie 10 minut było bardzo nerwowe, gdyż drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył R.Potoczny za oddanie strzału po gwizdku sędziego. Na ostatnie minuty Iskra cofnęła się do obrony, by utrzymać korzystny dla siebie wynik. Orion mimo prób nie wyrównał wyniku i mecz zakończył się 4:3 dla Przysietnicy. Zdaniem zarządu i zawodników Oriona sędziowanie meczu przez Adama Guzika było fatalne.
Iskra Przysietnica - Cosmos Nowotaniec 1:3
Koniec dobrej passy. Iskierka po raz pierwszy w tym sezonie przegrała na własnym boisku. Mecz stał na wysokim poziomie, ale sędziowie nie pozostawili po sobie dobrego wrażenia, gdyż nie zauważali przewinień zawodników. W zaciętym meczu walki, obie dryżyny zmarnowały, po kilka szans na zdobycie bramek, lepsi jednak okazali się goście. Wygrali pomimo braku Grzegorza Adamskiego, Adama Bednarczyka i kontuzjowanego Pelca. Stratę pierwszego gola Iskra odrobiła w 50 minucie, ale po utracie następnego (Szatkowski przelobował głową bramkarza) już nie zdołali się podnieść. Pomimo dopingu kibiców Iskry i gościnnie pomagającym im kibiców Oriona, nie udało się doprowadzić do remisu, gdyż w 80 minucie wynik na 1:3 ustalił Laskowski silnym uderzeniem w dłógi róg.
Iskra Przysietnica - Orzeł Pustyny 4:2
Przysietnica w rundzie wiosennej gra w kratkę. Nie potrafi zwyciężyć na boisku rywala, jednak na własnym stadionie zwyciężyła wszytskie 10 spotkań. Iskra trafiła na zdekompletowany skład Orła, w którym nie zagrali: M.Szelc (sprawy rodzinne), Żurawski (kontuzja), Łach (odpoczywa za czerwoną kartkę) oraz Zygarowicz (praca). Od dłuższego czasu brakuje też kontuzjowanego Krauza, który był czołowym strzerlcem Orła. W 6 minucie Szmyd poradził sobie jeszcze z uderzeniem Gładysza z 18 m, jednak był bezradny w 30 minucie kiedy Potoczny z "16" uderzył w długi róg po podaniu od Gładysza. Podwyższył w 42 minucie ten sam zawodnik, kiedy mocno wybił z bramki Wania przedłużył głową Gładysz, a Potoczny strzelił z pierwszej piłki znów w długi róg. Trzecia bramka też była jego zasługą: w 56 minucie sfinalizował atak całego zespołu, wrzucając piłkę od Daty już do pustej bramki. W 79 minucie Gładysz (tym razem odwdzięczył się podaniem Potoczny) był sam na sam ze Szmydem i nie zmarnował tego. Dwa gole dla Orla padły w końcówce, gdy w bramce Iskry stał już D.Data. Najpierw z wolnego (18m) przymierzył Ostrowski, a zaraz potem w zamieszaniu podbramkowym przytomnie zachował się Graba.
Gabry Łukowe - Iskra Przysietnica 4:2
Złej passy ciąg dalszy. Od początku rundy wiosennej nasza drużyna nie potrafi wygrać ani jednego meczu na wyjeździe, a punkty traci w fatalnym stylu. Mało tego mimo że nie potrafimy zdobyć punktów na wyjeżdzie to piłka którą prezentujemy jest marnego poziomu. Druzyna Iskry w niczym nie przypomina drużyny walczącej w "B" klasie czy w rundzie jesiennej bieżącego sezonu. Zbyt łatwo oddaliśmy punty Gabrom które ich potrzebowały by utrzymać się na tym szczeblu rozgrywek. Ale w meczu z Łukowym Iskra zdobyła pierwszego gola, kiedy po podaniu Potocznego, z kilku metrów uderzył, po przyjęciu B.Orłowski. Wyrównał w 35 minucie Mackiewicz: po kiksie obrońcy udało mu się minąć bramkarza. Przed przerwą jeszcze po faulu na R.Zarzycznym, atomowym celnym strzałem z 25 metrów popisał się R.Nowak. Po wznowieniu gry na następnego gola trzeba było czekać 20 minut. Wtedy Mackiewicz z prawej strony uderzył z 22 m w okienko i pozostawił bramkarza bez szans obrony bramki. Czwarty gol dla gospodarzy to zasługa ... Kędry, który przelobował swojego bramkarza. Drugiego gola dla Iskry zaliczył w zamieszniu podbramkowym B.Orłowski. Gabry mogły zdobyć jeszcze kilka goli, ale R.Nowak z wolnych trafilł w poprzeczkę i w słupek, a R.Zarzyczny również zaliczył strzał w górny ogranicznik bramki. W końcówce meczu kontuzji doznał bramkarz Iskry Kamil Wania który ucierpiał przy piąstkowaniu piłki.
Iskra Przysietnica - LKS Izdebki 2:0
Przez pierwsze kilkanaście minut gra toczyła się w środku pola, a jeśli zdarzały się akcje - to nieudane. W 15 minucie Krzysztyński obronił strzał J.Wacka, a za moment B.Gładysza. W 21 minucie autorem długiego podania był Data, a na 7. metrze B.Orłowski przyjął piłkę i wsadził ją do siatki. Drugi gol padł w 55 minucie, kiedy po wolnym pośrednim z 18 metrów uderzył powracający do składu po dłuższej przerwie spowodowanej odsiatką za czerwoną kartkę B.Gładysz i piłka po odbiciu od słupka wpadła do bramki. W drugiej połowie przyjezdni zagrali lepiej, ale nie mieli szczęścia. W 75 minucie z wolnego B.Szerszeń trafił w mur, zaś strzał Marka Szerszenia z 18 metrów obronił Wania, który w tym meczu pokazał się z dobrej strony.
LKS Pisarowce - Iskra Przysietnica 2:1
Pierwsz połowa w meczu z Pisarowcami w wykonaniu drużyny Iskry była bardzo dobra. Tworzyliśmy dużo podbramkowych sytuacji, co prawda udało się wykorzystać tylko jedną ale wszyscy byli zadowoleni. Na drugą połowę nasi zawodnicy wyszli zniechęceni, myśląc że wywiezienie 3 punktów będzie łatwe. Jednak drużyna z Pisarowiec nie miała zamiaru poddac się bez walki i to właśnie oni w drugiej połowie byli cześciej przy piłce. Praktycznie każde podanie zawodników Iskry było prechwytywane przez rywala, a sytuacje podbramkowe marnowane, co musiało się zemścić. I tak też było po małym zamieszaniu w polu karnym zawodnik z Pisarowiec z małej odległości wbił piłkę do bramki Wani. Po tej bramce wszyscy myśleli że zawodnicy Iskry obudzą się i zaczną strzelać bramki, ale tak nie było. Nie pomagały krzyki trenera i głośne zachęty kibiców, bo gra układała się dalej po myśli rywala. I 15 minut pred końcem po niefortunnym wybiciu piłki prez naszego bramkarza piłka wpadła wprost pod nogi zawodnika Pisarowiec, który wysokim strzałem umieścił piłkę w siatce. Przed zakończeniem meczu zawodnicy Iskry mieli jeszcze dwie szanse na wyrównanie. Pierwsza była idealna ale nasz zawodnik z 5 metrów posłał piłkę nad poprzeczkę. A drugą sytuację miał Bogusław Orłowski który po podaniu naszego zawodnika oddał mocny strzał w światło bramki, ale bramkarz rywala popisał się fascynującą obroną. Mecz zakończył się zupełnie jak rozgrywane kilka godzin poźniej spotkanie Pucharu UEFA, gdzie Werder prowadząc w pierwszej połowie, w drugiej stracił dwie bramki.
Iskra Przysietnica - Orzeł Bażanówka 5:2
Mecz podwyższonego ryzyka obstawiały radiowozy policyjne z KPP w Brzozowie i dzięki temu obeszło się bez rozrób, prócz szturchaniny w przerwie meczu, którą jednak szybko ukrócili porządkowi. I połowa była bez wyrazu, zdarzały się tylko dalekie strzały. Dopiero w 42 minucie po wolnym Pielcha do piłki doskoczył Sabat i z 6 metrów skierował ją do siatki. Zaraz potem mógł wyrównać J.Wacek, lecz jego strzał z wolnego obronił żebracki. Przed końcem odsłony po kornerze J.Wacka celnie główkował Data - i było po równo. O wiele ciekawsza była II połowa . W 48 minucie B.Orłowski został sfaulowany w polu karnym przez żebrackiego, a "11" na gola zamienił Dereń. 4 minuty potem wyrównali przyjezdni, kiedy Wania popełnił błąd podczas interwencji i wbił piłkję do własnej siatki. Od tąd Iskra przyspieszyła, padały kolejne gole: J.Orłowski skutecznie dobijał piłkę odbitą przez golkipera Orła, Dereń trafił do koronkowej akcji przeprowadzonej z B.Orłowski i Potocznym (z 3 metrów), zaś Potoczny z dobrym skutkiem poprawiał obroniony przez bramkarza strzał D.Pietryki. Ze wstrząśnieniem mózgu doznanym w starciu na murawie trafił po meczu do szpitala Tomasz Kowalewicz.
Start Rymanów - Iskra Przysietnica 2:1
Dwa wozy policji i dwa straży pożarnej czuwały nad bezpieczeństwem na stadionie w Rymanowie, bowiem obawiano się najazdu kibiców Iskry. Odbyło się jednak bez większych awantur. Od początku gospodarze mocno zaatakowali bramkę Wani. W 4 minucie Krukar nieczysto trafił w piłkę i bramkarz gości sparował strzał na róg. W 8 minucie Krukar zagrał na skrzydło do Kijowskiegi, który prostopadle odegrał do Zięby. Zawodnik miejscowych minął obrońcę i dał prowadzenie Startowi. W 25 minucie Klimkiewicz znalazł się na czystej pozycji, ale piłkę zdołali mu wybić obrońcy. W 33 minucie Maślany z 2 metrów uderzył na bramkę , ale bramkarz wybił piłkę. W 38 minucie po raz pierwszy zaatakowali goście. Jednak w 42 minucie to Start podwyższył: Klimkiewicz dostał podanie , minął obrońcę i wpakował piłkę do siatki. W 50 minucie po rogu dla gości, Kielar nieszczęśliwie wypuścił piłkę z rąk, dopadł do niej Potoczny i zdobył kontaktową bramkę. Najlepszą sytuację do wyrównania mieli goście w 85 minucie, kiedy jednego z napastników gości w sytuacji sam na sam powstrzymał Kielar.
Iskra Przysietnica - Alces Długie 3:1
Przez pierwszy kwadrans gra była chaotyczna, dopiero potem nabrała wyrazu. W 28 minucie Dereń wystawił piłkę wychodzącemu w pole karne Potocznemu, a ten bez problemu pokonał z 11 metrów Bednarczyka. W 50 minucie ten sam zawodnik miał okazję podwyższyć, ale ?le przyjął podanie od J.Wacka. W 52 minucie skontrowali przyjezdni, jednak Gładysiewicz głową trafił w poprzeczkę a w 60 minucie strzał Warchoła z 20 metrów obronił Wania który popisał się kilkoma fascynującymi obronami. W 66 minucie z kolei uderzył Nogaj (16 metrów), bramkarz sparował strzał, jednak nie miał szans przy poprawce B.Orłowskiego. W 79 minucie Ryba dośrodkował z wolnego, B.Orłowski podał do Daty, ten z 7 metrów trafił w ... poprzeczkę, ale skutecznie dobił głową J.Wacek. Honorowy gol dla Alcesu był zasługą Gładysiewicza, który wbił piłkę do siatki po wrzutce z kornera.
Partyzant Targowiska - Iskra Przysietnica 1:1
Partyzant wzmocniło 5 zawodników: Krzysztof wiernusz(Start Rymanów), Waldemar Szarek (Galicja Cisna), Bartosz Wieniarski(wychowanek), Maciej Bogdański i Grzegorz łochański (obaj LKS Zarszyn). Ale to nie pomogło i skończyło się na remisie.W drugiej minucie błąd popełnił D.Hanus, który wybił piłkę przed siebie, tak że zaraz Potoczny wbił ją kolanami do siatki. w 10 minucie B.Orłowski był sam na sam z bramkarzem, ale przestrzelił. W 20 minucie po kontrze i dogrywce Szarka strzelił celnie Żak i było po równo. W 35 minucie ten sam zawodnik trafił w spojenie słupka i poprzeczki. W ogóle nie miał szczęscia bowiem w 47 minucie będąc sam na sam z golkiperem Iskry posłał piłkę nad poprzeczką,zaś w 82 minucie w podobnej sytuacji trafił w nogi bramkarza.
Szarotka Nowosielce - Iskra Przysietnica 3:0
1-0 R. Siwik (36), 2-0 Niemczyk (40), 3-0 R. Siwik (66).
Szarotka: Zięba - Fil, D. Siwik, Kozieradzki, Silarski - D. Tutak, Niemczyk (80 T. Tutak), Gołda, Bieleń - Markowski (86 Gac), R. Siwik.
Iskra: Wania - Gładysz, D. Wacek, Dereń, K. Wacek - P. Pietryka, J. Orłowski, Wolanin (77 D. Pietryka), Ślączka (55 Wróbel) - B. Orłowski, Nogaj.
Sędziowali: Leszek Śnieżek oraz Jan Winiarski i Jacek Sirko (Krosno). Żółte kartki: Silarski - J. Orłowski, B. Orłowski; czerwona Gładysz (65). Widzów 220.
Pomimo trudnych warunków panujących na boisku gospodarze radzili sobie bardzo dobrze i przeważali od pierwszych minut. W 10 min Robert Siwik mocno strzelił po ziemi, ale bramkarz wybił piłkę na rzut rożny. Bardzo podobną sytuację miał Gołda w 16 min, ale Wania znów był na posterunku. W 34 min mocnym strzałem z 20 m popisał się Jerzy Orłowski, a piłka minimalnie przeleciała obok słupka. 2 minuty później ładną akcję przeprowadzili gospodarze: po dośrodkowaniu Machowskiego w pole karne Robert Siwik strzałem głową otworzył wynik. Już 4 minuty później gospodarze znów cieszyli się ze zdobycia bramki. Tym razem Niemczyk nie dał żadnych szans bramkarzowi Iskry. Po przerwie piłkarze Szarotki uspokoili grę i kontrolowali jej przebieg. Piękna bramka padła w 66 min: mocny strzał piłkarzy Szarotki obronił Wania, lecz Robert Siwik niczym Chuck Norris strzałem z półobrotu ustalił wynik. Gospodarze mogli podwyższyć, ale dobrze spisywał się bramkarz Iskry Kamil Wania. Gracz meczu: Robert Siwik (Szarotka).
Zarząd Iskry Przysietnica dziękuje piłkarzom za udaną rundę, a kibicom za doping.
Iskra Przysietnica - Płomień Zmiennica 3:1
Ślączka (40), Nogaj (70), Wania (90-karny).
Iskra: Wania - Gładysz, Gazdowicz, Wacek, P. Piecyka - Wolanin (80 D. Piecyka), Nogaj, Data, B. Orłowski - J. Orłowski, Ślączka (60 Wróbel).
Płomień: Fiedeń - Pelczar, Ostrowski, Szałajko, Szuber - Kielar, Smoleń, Michalski, M. Prajsnar - R. Prajsnar, Rachwał, oraz Dziedzic.
Sędziowali: Dawid Jakubiński oraz Jerzy Gajda i Jacek Nowosielski (Jasło). Żółte kartki: Gładysz, Data, J. Orłowski, B. Orłowski. Widzów 650.
Od początku obie drużyny nie zamierzały odpuszczać. Już w 7 min Ślączka mocnym strzałem z 18 m próbował pokonać bramkarza, jednak piłka po jego strzale nieznacznie minęła słupek. Chwilę później groźną akcję przeprowadzili goście, jednak jeden z zawodników Płomienia nie trafił do pustej bramki. Gdy wydawało się, że I połowa zakończy się podziałem punktów Ślączka po szybkiej akcji Iskry mocnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Na II połowę gospodarze wyszli bardzo zmobilizowani i już od początku ruszyli do ataków. Jednak to goście doprowadzili do wyrównania, a akcje piłkarzy Iskry często kończyła dobrze spisująca się obrona Płomienia. W 70 min indywidualną akcję przeprowadził Bogusław Orłowski, ale został sfaulowany na 18 m. Sam poszkodowany podszedł do piłki: strzelił mocno, piłka odbiła się od obrońców, dopadł do niej Jakub Nogaj i pięknym strzałem z powietrza z pierwszej piłki wpisał się na listę strzelców. W końcówce obu zespołom w rozgrywaniu piłki zaczął przeszkadzać silnie wiejący wiatr. Piłkarze Płomienia kilkakrotnie groźnie strzelali na bramkę Kamila Wani, ten jednak był mocnym punktem drużyny. W ostatniej minucie po mocnym strzale Fiedeń wypuścił piłkę z rąk. Próbował do niej dobiec Bogdan Orłowski, został jednak sfaulowany, a sędzia wskazał na "11". Do piłki podszedł bramkarz Kamil Wania, który zachował się jak rasowy egzekutor i silnym strzałem nie dał szans golkiperowi gości. Gracze meczu: Kamil Wania, Jakub Nogaj (Iskra).
JKS Jasionów - Iskra Przysietnica 2:4
1-0 B. Orłowski (11), 2-0 B. Orłowski, 2-1 Szałajko (40, z karnego), 3-1 B. Orłowski (58), 4-1 Wolanin (68), 4-2 Adamczak (73).
Jasionów: G. Kielar - Bogaczewicz, Biega, Tasz, Samborski - P. Kielar (55 Chmiel), Smoleń, Adamczyk, Bryndza - Szałajko, Ziemiański.
Iskra: K. Wania - K. Wacek, Gładysz, Piecyka, Gazdowicz (84 Ślączka) - Nogaj, Data, D. Wacek (60 M. Wróbel), B. Orłowski - Wolanin, J. Orłowski.
Sędziowali: Maciej Samborowski oraz Marek Guzik i Grzegorz Bliźniak (Krosno). Żółte kartki: Tasz, P. Kielar - K. Wacek, Gazdowicz. Widzów 400.
Mecz bardzo ostry i zacięty, dużo było walki. Goście rozpoczęli od szybkich ataków i w 11 min cieszyli się z prowadzenia. 14 minut później przeprowadzili groźną kontrę, a Bogusław Orłowski po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Piłkarze Jasionowa próbowali zniwelować straty, jednak ich akcje kończyła dobrze grająca obrona Iskry. Sygnałem ostrzegawczym dla przyjezdnych był groźny strzał Szałajki, po którym piłka uderzyła w poprzeczkę. 5 minut przed końcem I połowy po jednym ze strzałów gospodarzy Wania wypuścił piłkę z rąk, a widząc nadbiegającego Szałajkę - sfaulował go. Sędzia podyktował karnego, którego sam poszkodowany pewnym strzałem zamienił na gola. Początek II połowy to szybkie kontry gości. W 58 min Bogusław Orłowski po raz trzeci wpisał się na listę strzelców, a 10 minut później Wolanin podwyższył. Przy stanie 4-1 gra się wyrównała. Iskra zaczęła bronić wyniku, a gospodarze coraz groźniej atakowali. W 73 min dośrodkowanie w pole karne spożytkował Marcin Adamczak, pięknym strzałem głową umieszczając piłkę w siatce. Goście mogli podwyższyć, ale Jerzy Orłowski nie wykorzystał karnego. Gracz meczu: Bogusław Orłowski (Iskra).
Z okazji imienin Zarząd oraz zawodnicy klubu Iskra Przysietnica życzą Edwardowi Buczkowi wszelkiej pomyślności.
Iskra: Wania - Dereń, D. Piecyka (80 R. Pietryka), Macek, Orłowski - Gładysz, D. Macek, Gazdowicz, Wolanin - Data, Ślączka (63 P. Pietryka).
Orion: T. Gaworecki - Wilk, Arkadiusz Sokołowski, T. Wijas, D. Wijas - Adam Sokołowski, Michalak, D. Gaworecki, Tomków (61 Beniak) - P. Sokołowski, Gagatko.
Sędziowali: Bartłomiej Żyłka oraz Henryk Wronkowicz i Władysław Nagórny (Sanok). Żółte kartki: Data, Dereń - Arkadiusz Sokołowski, T. Wijas, D. Wijas; czerwona: Dereń. Widzów 300.
Goście rozpoczęli od mocnego uderzenia. W 10 min Arkadiusz Sokołowski pięknym strzałem z 20 m pokonał bramkarza. Minutę później wyrównał Orłowski. Od tego momentu przewagę mieli gospodarze. W 18 min Data po indywidualnej akcji trafił w boczną siatkę. W 28 min strzał Ślączki z trudem wybił Gaworecki, jednak przy dobitce Orłowskiego był już bezradny. 4 minuty później Orłowski odwdzięczył się Ślączce podaniem, a ten umieścił piłkę w siatce. Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Orion próbował zniwelować straty. W 63 min po strzale z wolnego jednego z zawodników Pielni piłka odbiła się od muru i minimalnie minęła bramkę. To wszystko, na co było stać gości, a gospodarze wykorzystując dużą przewagę strzelili kolejne 3 bramki. Gracz meczu: Jerzy Orłowski (Iskra).
Cosmos: Rakoczy - Pieszczoch (65 Majka), Kociuba, G. Adamski, Piotrowski (75 A. Król) - Sieradzki, Laskowski, Pelc, Patrylak (54 Jasiński) - B. Adamski, Stapiński (80 Koźma).
Iskra: Wania - K. Wacek, B. Gładysz, Gazdowicz, D. Wacek - D. Pietryka, Wolanin, Orłowski, Nogaj - Dereń, P. Pietryka (59 R. Pietryka).
Sędziowali: Janusz Solecki oraz Witosław Trybus i Mariusz Folcik (Krosno). Żółte kartki: Piotrowski, Jasiński - D. Pietryka, B. Gładysz, Orłowski, P. Pietryka. Widzów 300.
Cosmos zagrał z werwą, bo do drużyny wrócił po krótkiej przerwie B. Adamski (zabrakło go przed tygodniem w Długiem, i Cosmos poległ 0-3). Już w 3 min Stapiński uderzył obok spojenia słupka z poprzeczką, kibice już się cieszyli z gola, ale jednak piłka do siatki nie wpadła. Wynik otworzył w 33 min ten sam zawodnik, który z 7 m dobił piłkę "wyplutą" przez bramkarza po uderzeniu B. Adamskiego. W 42 min po podaniu Kociuby Pieszczoch główkował obok słupka. Z kolei przed samym końcem ponownie udaną poprawką popisał się Stapiński, tym razem po strzale Laskowskiego. Dobry wynik uśpił czujność gospodarzy i pewnie dlatego w 51 min Sieradzki musiał ratować kolegów, wybijając piłkę z pustej bramki. W następnej minucie zawodnicy Cosmosu już się poprawili i znów trafił Stapiński, podobnie jak poprzednio dobijając z niewielkiej odległości piłkę po strzale Laskowskiego. W 54 min podwyższył Pelc: pod poprzeczkę wpakował z 10 m piłkę, która po uderzeniu Patrylaka odbiła się od obrońców. Teraz przyszła kolej na gości: w 66 min przebojem na pole karne przeciwników wdarł się Dereń i wsadził piłkę do siatki. Zawodnicy Cosmosu jednak wciąż nie odpuszczali, czego efektem był piąta bramka, której autorem był młody Majda, zawodnik drużyny juniorów: płasko po ziemi posłał piłkę z podania Jasińskiego. Podwyższył 5 minut potem B. Adamski, któremu na 16. metr wycofał Laskowski. Drugiego gola dla przyjezdnych zaliczył również Dereń, tym razem miał ułatwione zadanie, bo sędzia podyktował karnego za faul. Przed samym końcem podwyższyć i dobić przyjezdnych mógł jeszcze Laskowski, jednak tym razem udaną interwencją popisał się bramkarz.
Sporo nerwów mieli gospodarze przez kibiców Iskry, których sporo przyjechało do Nowotańca i którzy prowokowali miejscowych. Nie doszło jednak do przepychanek, bo na miejscu były dwa policyjne radiowozy, a porządkowi szybko wyprowadzili fanów Cosmosu poza stadion. Pozostało za to po kibicach Iskry sporo śmieci, m.in. puszek po piwie.
Gracz meczu: Krystian Stapiński (Cosmos).
Zarząd i zawodnicy Iskry Przysietnica składają Bogdanowi Orłowskiemu serdeczne życzenia z okazji 30. urodzin.
Orzeł Pustyny - Iskra Przysietnica 1:1
1-0 Krauz (22, wolny), 1-1 D. Pietryka (43).
Orzeł: Szmyd - Jurczak, D. Dubis, Łach, Sokołowski - M. Szelc, Żurawski, L. Szelc, Nawrocki (46 Graba) - Nycz, Krauz.
Iskra: Wania - K. Wacek, Gładysz, D. Dereń, D. Wacek - D. Pietryka (73 R. Pietryka), J. Orłowski (35 Wróbel, 80 Ślączka), D. Wolanin, B. Orłowski - Data, Gazdowicz.
Sędziowali: Vladimir Mercovski oraz Ladislav Koči?čak i Peter Hopko ze Słowacji. Żółte kartki: Data, J. Orłowski, Dereń. Widzów 450.
Mecz w Pustynach wywołał spore zainteresowanie publiczności. Smaczku dodał fakt, że sędziami byli goście ze Słowacji. Od początku zaatakowali gracze Orła. W 5 min groźnie strzelali Nycz i Krauz, ale piłka minimalnie mijała bramkę gości. W 22 min było 1-0. Faulowany był M. Szelc w odległości 24 m od bramki. Płaskim uderzeniem popisał się Krauz, piłka ominęła mur i wpadła do siatki. W 39 min mocnym strzałem próbował zaskoczyć bramkarza Iskry - Łach, ale Wania z najwyższym trudem wybił piłkę nad poprzeczką. W 43 min goście doprowadzili do remisu. Dereń posłał futbolówkę w stronę bramki, piłka odbiła się od słupka i trafiła do D. Pietryki, który dopełnił formalności. W 48 min Szmyd wybił piłkę z własnej bramki, ta przeleciała przez całe boisko odbiła się od murawy i o mało nie zaskoczyła Wani, który ostatecznie przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 83 min okazji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Ślączka. W 89 min Krauz próbował przechylić szalę zwycięstwa na stronę Orła, ale pewnie obronił Wania. Gracze meczu: Daniel Dobosz, Paweł Krauz, Łukasz Szmyd (Orzeł).
Iskra Przysietnica - Gabry Łukowe 2:1
1-0 Dereń (15), 1-1 R. Zarzyczny (56, z karnego), 2-1 J. Orłowski (86).
Iskra: K. Wania - Dereń, Gazdowicz, D. Pietryka, J. Orłowski - K. Wacek, D. Wacek, Data (82 R. Pietryka), B. Orłowski - Nogaj (60 Wróbel), Gładysz.
Gabry: Kopczyk - Kurek, Ropel, Wania (75 Poliniewicz), R. Nowak - R. Zarzyczny, Mackiewicz, Wylota, Mołocznik - G. Zarzyczny, Fraczek (83 Stusik).
Sędziowali: Krzysztof Pudło oraz Jan Kochański i Ryszard Pękala (Krosno). Żółte kartki: K. Wacek, Gładysz - Kurek, G. Zarzyczny, Poliniewicz. Widzów 600.
W 3 min w pole karne wrzucił Data, B. Orłowski uderzył z pierwszej piłki, jednak Kopczyk popisał się obroną. Gola zdobył w 15 min Dereń, który dostał podanie od B. Orłowskiego, uderzył z 18 m, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. W 38 min gospodarze znów mieli szansę. Ładnym strzałem z kilkunastu metrów popisał się B. Orłowski, bramkarz wybił przed siebie, ale poprawił niecelnie J. Orłowski. Potem, do końca tej odsłony, ataki rozbijały się na przedpolach pól karnych obu zespołów. W 56 min rajd przez całe boisko przypuścił R. Nowak, ale w "16" ściął go K. Wacek. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił R. Zarzyczny. Kwadrans przed końcem silny strzał J. Orłowskiego obronił bramkarz, zaś w 84 min z kolei K. Wacek z 25 m posłał piłkę obok słupka. Wynik ustalił J. Orłowski, który wbił w zamieszaniu podbramkowym piłkę skierowaną tam z wolnego przez B. Orłowskiego (86). Gracze meczu: Jerzy Orłowski, Dariusz Dereń (Iskra).
Iwoniczanka Izdebki - Iskra Przysietnica 0:2
0-1 J. Orłowski (40), 0-2 D. Pietryka (56).
Iwoniczanka: Mariusz Szerszeń - Bąk, Marek Szerszeń, B. Szerszeń, Szuba, P. Potoczny (60 A. Guzik), R. Guzik, R. Gładysz, D. Gładysz - Gerula (70 Pyś), R. Potoczny.
Iskra: Wania - D. Dereń, D. Pietryka (85 R. Pietryka), Gładysz, Wolanin (78 Wancieńko) - B. Orłowski, J. Orłowski, Wacek, Data - Gazdowicz, Wróbel.
Sędziowali: Henryk Śliwiński oraz Witosław Trybus i Piotr Farion (Krosno). Żółte kartki: R. Potoczny, D. Pietryka. Widzów 500 (300 z Przysietnicy).
Początek był wyrównany z lekką przewagą miejscowych. Dwukrotnie goście wybijali piłkę z linii bramkowej po strzałach Bąka w 12 i 30 min. W 40 min J. Orłowski dostał prostopadłe podanie za linię obrony, popędził z piłką i wykorzystał sytuację sam na sam. Po tym golu miejscowi spasowali. W II połowie przewagę osiągnęli gracze Iskry. W 56 min Wróbel podał do D. Pietryki, a ten nie dał szans bramkarzowi Iwoniczanki. Wynik mógł być wyższy, ale dogodnych okazji nie wykorzystał B. Orłowski. Gracze meczu: Jerzy Orłowski, Bogusław Orłowski, Bogdan Gładysz (Iskra).
Zarząd i zawodnicy drużyny Iskra Przysietnica dziękują kibicom za głośny doping.
Zarząd i koledzy z drużyny Iskry życzą wszelkiej pomyślności Bogdanowi i Agnieszce Orłowskim z okazji 6. rocznicy ślubu.
Iskra Przysietnica - LKS Pisarowce 2:0
1-0 J. Orłowski (58), 2-0 Dereń (75, karny).
Iskra: K. Wania - Dereń, Data, D. Pietryka, K. Wacek - J. Orłowski (72 Wancieńko), Wolanin, B. Orłowski, Gładysz - Laskowski (65 Wróbel), D. Wacek.
Sędziowali: Stanisław Zastawny oraz Ryszard Tomczak i Władysław Nagórny (Sanok). Żółte kartki: Dereń, D. Pietryka, J. Orłowski - A. Wroniak, Domaradzki. Widzów 450.
Szybko zaatakowali gospodarze i w ostatecznym rozrachunku to właśnie beniaminek okazał się lepszy. W 5 min centrował B. Orłowski, ale strzał D. Pietryki zablokowali obrońcy. Za chwilę z głowy strzelał Wolanin, jednak tym razem na posterunku był bramkarz przyjezdnych. W 10 min B. Orłowski z 20 metrów posłał piłkę obok słupka, a trzy minuty później podobnie uczynił D. Pietryka, który wraz z Dereniem "rozklepał" obronę przeciwnika. Potem do 40 min meczu akcje z obu stron rozbijały się na "szesnastkę". Po przerwie w 58 min Gładysz miękko zagrał do J. Orłowskiego, ten znalazł się sam na sam z Florkiem i nie zmarnował okazji. Mógł podwyższyć D. Wacek, jednak w 62 min uderzona przez niego piłka poleciała obok słupka.
W 75 min zaatakował B. Orłowski, ale został sfaulowany w polu karnym: karnego wykorzystał Dereń.
W ostatnich minutach goście mogli nawet wyrównać. Najpierw w 85 min Pleśniarski nie trafił głową do pustej bramki, a w doliczonym czasie obok słupka strzelił Dąbrowski. Gracz meczu: Bogdan Gładysz, Dariusz Dereń (Iskra).
Orzeł Bażanówka - Iskra Przysietnica 2:1
Orzeł: Piotr Kalityński - Paweł Kalityński, T. Kalityński, Wójcik, Żebracki, Kowalewicz - Żuchowski (82 Adamiak), Ziemiański (35 Cisek, 46 Malik), Tchórz - Pielech, Kogut.
Iskra: K. Wania - Dereń, Gładysz, D. Pietryka, J. Orłowski - K. Wacek, Gazdowicz, Wolanin (71 Wróbel), Data (82 R. Pietryka) - B. Orłowski, Laskowski (52 D. Wacek).
Sędziowali: Marcin Włodarski oraz Tomasz Jagieła i Dariusz Winiarski (Krosno). Żółte kartki: J. Orłowski, B. Orłowski. Widzów 600 (w tym 400 z Przysietnicy).
Już w 1 min, po wrzutce Wójcika, przed szansą był Kowalewicz, ale udanie interweniował Wania. W 7 min z kolei Żebracki z 5 m strzelił nad poprzeczką, a 2 minuty później Wolanin zrobił to samo. W 20 min obok bramki strzelał J. Orłowski, zaś w 39 min strzał D. Pietryki wyczuł Piotr Kalityński. Przed końcem I połowy jeszcze próbował Pielech, jednak po jego uderzeniu piłka poleciała obok bramki. Mecz nabrał dynamiki po przerwie, wtedy kibice zobaczyli wszystkie bramki. W 50 min na indywidualny atak zdecydował się Kogut, wymanewrował obrońców i uderzył w długi róg - było 1-0. Osiem minut później zdobywca gola znów próbował, ale musiał po nim poprawiać Malik - jego uderzenie w długi róg było już skuteczne. Kontaktowego, i jak się okazało jedynego gola, goście zdobyli po błędzie bramkarza, który dał sobie wbić piłkę między nogami. Potem jeszcze, w 80 min, po indywidualnej akcji pudłował fatalnie Kogut; wynika nie uległ już zmianie.
Sporo zamieszania na stadionie w Bażanówce uczynili kibice drużyny przyjezdnych, którzy w liczbie około 400 osób przyjechali dopingować swoich pupilków. - To było zwykłe chamstwo. Na boisko leciały butelki, zdemolowana została także trybuna. Sam zostałem uderzony w plecy i opluty - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" wiceprezes Orła Janusz Malik. Musiała interweniować policja (dwa radiowozy), którą zawezwali gospodarze meczu, ale do bezpośrednich starć pomiędzy kibicami obu klubów na szczęście nie doszło. Zdaniem działaczy Iskry Przysietnica, to jeden z zawodników Orła sprowokował zamieszanie, bowiem rzucił w kibiców puszką i nie doszło wcale do zdemolowania trybuny.
Gracze meczu: Artur Żuchowski, Michał Kogut (Orzeł).
Zarząd i zawodnicy Orła Bażanówka życzą wszelkiej pomyślności i dalszej owocnej pracy na rzecz klubu z okazji imienin prezesowi Ludwikowi Wójcikowi, zaś byłemu zawodnikowi Orła Marcinowi Marciszowi i jego żonie Monice - życzą szczęścia na nowej drodze życia.
Iskra Przysietnica - Start Rymanów 1-0
Iskra: Wania - Dereń, J. Orłowski, Szczepek (76 Gazdowicz), Nogaj - Data (53 D. Wacek), D. Pietryka (87 R. Pietryka), Wolanin, B. Orłowski - K. Wacek, Gładysz.
Start: G. Kielar - M. Szepieniec, Łukacz, Podpora, G. Kamiński - Subik, J. Maślany (46 Huta), Penar (46 Rygiel), Cetnarski - Marszał, Kędzior.
Sędziowali: Tomasz Geldner oraz Ryszard Denega i Radosław Zdybek (Sanok). Żółte kartki: B. Orłowski, Nogaj - Cetnarski. Widzów 500.
Pierwszy kwadrans to ataki z obu stron, ale zakończone niecelnymi strzałami. W 30 min zacentrował Nogaj, a B. Orłowski uderzył z pierwszej piłki, jednak do bramki nie trafił. 2 minuty później sam na sam z Wanią znalazł się Marszał, ale posłał piłkę nad siatką. W 44 min bramkarz obronił strzał B. Orłowskiego z 8 m - podawał mu J. Orłowski. Duet braci zrehabilitował się w 57 min, kiedy ładną akcję poprowadził B. Orłowski, zagrał do J. Orłowskiego, a ten popisał się pięknym i celnym strzałem obok bramkarza. Gospodarze mieli okazję podwyższyć w 86 min, ale najpierw próbował J. Orłowski z 16 m - to obronił Kielar, a bezskutecznie znów poprawiał Dereń. Cała drużyna beniaminka Iskry pokazała się z dobrej strony.
Gracz meczu: Jerzy Orłowski (Iskra).
Zarząd klubu Iskra Przysietnica i piłkarze dziękują Adamowi Dąbrowskiemu, Henrykowi Wolaninowi oraz firmie "Wolbud" za ufundowanie kompletu strojów sportowych.
Alces Długie - Iskra Przysietnica 1:1
Alces: Bednarczyk - Bajgier (80 Gładysiewicz), Jedynak, D. Małek, Rysz - Hnap (46 Kwieciński), Maciej Pietrzkiewicz, P. Małek, Kuzian - Ziemlański (46 Giebułtowski), Warchoł (38 Marcin Pietrzkiewicz).
Iskra: Wania - Gładysz, D. Pietryka, Wacek, Gazdowicz - Szczepek, J. Orłowski, Nogaj, B. Orłowski - Laskowski (82 R. Pietryka), Wróbel (50 Dereń).
Sędziowali: Adam Guzik oraz Antoni Małeta i Tomasz Pikuła (Krosno). Żółte kartki: P. Małek, Kwieciński, Rysz - J. Orłowski, Dereń, B. Orłowski; czerwona: Jedynak (57).
W 57 min po faulu, którego nikt nie zauważył (ani działacze, ani kibice) sędzia Adam Guzik pokazał czerwoną kartkę najpierw Marcinowi Pietrzkiewiczowi, a potem - po konsultacji z asystentem, który podobno miał przyznać, że też tego nie zauważył - wycofał się ze swojej decyzji i pokazał "czerwień" Jedynakowi. - Do schodzącego zawodnika powiedział jeszcze: "Idź do budy"! Nigdy wcześniej nie spotkałem się z takim zachowaniem sędziego - twierdzi wiceprezes Alcesu Stanisław Bentkowski.
W 9 min Kuzian strzelił obok bramki, w 11 min P. Małek też próbował, ale wybił bramkarz. W 12 min błąd obrony wykorzystał D. Pietryka, który objął prowadzenie strzałem z 7 m. W 28 min ten sam zawodnik ładnie uderzył z wolnego, ale obronił Bednarczyk. Tuż przed końcem pierwszej odsłony pod poprzeczkę przymierzył Maciej Pietrzkiewicz, lecz jego intencje wyczuł bramkarz. Wyrównującego gola, krótko po kontrowersyjnej decyzji sędziego, zdobył P. Małek - skrzętnie wykorzystując błąd obrońców. Jeszcze w 87 min Wacek trafił w poprzeczkę, a Kwieciński z metra w bramkarza, ale wynik nie uległ zmianie.
Gracz meczu: nikt nie zasłużył.
Iskra Przysietnica - Partyzant Targowiska 2:0
1-0 Wróbel (54), 2-0 Data (61).
Iskra: K. Wania - K. Wacek, D. Pietryka, D. Wacek, Data - Dereń, Gazdowicz, Orłowski, Gładysz - Laskowski (67 P. Pietryka), R. Pietryka (47 Wróbel).
Partyzant: D. Hanus - Woźniak, Findysz, T. Frydrych, D. Kozioł - Żak, Bednarz, Muroń (70 P. Frydrych), Winiarski - M. Hanus, R. Kozioł (80 Skwara).
Sędziował: Piotr Mroczka oraz Jan Aszklar i Adam Guzik (Krosno). Żółte kartki: Data, K. Wacek. Widzów 500.
I połowa była wyrównana, ale ataki obu stron zatrzymywały się na "szesnastce". Momentami były jednak zagrożenia podbramkowe. W 3 min główkował Orłowski, jednak poprawnie interweniował D. Hanus. W 10 min niecelnie uderzył - po wrzutce K. Wacka - znów Orłowski. W 13 min z 16 metrów strzelał Żak, jednak bramkarz Iskry obronił. Ponownie okazję miał w 23 min Ormowski - tyle, że znowu przytomnie zachował się Hanus. Minutę później z wolnego (20 m) przymierzył Badnarz, ale Wania wyczuł jego intencje.
Po przerwie zmotywowani zawodnicy z Przysietnicy wzięli się do roboty. W 54 min zacentorwał Orłowski, a pełen sił Wróbel z 11 metrów wpakował piłkę do siatki. Siedem minut później do listy strzelców dopisał się Data, strzelając zza "6"obok słupka.
W 64 min sporo krwi przyjezdnym napsuł Orłowski, który jednak nie miał szczęścia. Najpierw trafił w słupek, a poprawka poszybowała nad poprzeczką. Ten sam zawodnik był sam na sam z Hanusem w 70 min, ale też nie wykorzystał tej okazji. Z kolei w następnej minucie obok słupka uderzył Dereń, zaś w 76 min Data walnął z 16 metrów, ale bramkarz obronił.
Gracz meczu: Damian Wacek (Iskra).
Zabrania sie kopiowania/powielania w całości lub częściowo
jakichkolwiek materiałów umieszczonych na powyższej stronie bez zgody
właściciela.